Tu znajdziesz prawdziwy slow-life, Wyspy Zielonego Przylądka – Tarrafal

Tarrafal, nie kurort i nie samotnia. Slow-life w praktyce

Jeśli Praia jest jedną z najcichszych stolic, jakie można poznać, Tarrafal jest jej jeszcze prostszym, bardziej lokalnym odpowiednikiem — bez szumu, zgiełku, miejskiego ruchu i korków. Tu rytm wyznacza ocean i słońce.

Plaża w Tarrafal
Tarrafal. Plaża
Tarrafal na wyspie Santiago
Tarrafal. Santiago

Tarrafal naprawdę jest ok, jeśli szukasz prawdziwego slow-life

Tarrafal mieliśmy w planach, ale nie do końca wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Internet pełen jest informacji o tym miejscu, ale często są one przesadzone lub mijają się z prawdą. Najcenniejsze były więc wskazówki Gentila — Portugalczyka bywającego na Santiago częściej, z którym spędziliśmy wieczór w Praia. Wszystko, co nam powiedział, potwierdziło się: jeśli w Praia jest spokojnie, w Tarrafal jest spokojnie i dodatkowo klimatycznie. To miasteczko jak z najlepszych wspomnień z dzieciństwa — miłe dla oka, zwyczajne, życzliwe, bez stresu, wszędzie blisko.

Piknik o zachodzie słońca na zboczach Monte Graciosa
Mini-piknik o zachodzie słońca podczas eksplorowania zboczy Monte Graciosa
Papaje rosnące na wyspie Santiago w okolicach Tarrafal
Papaje rosnące tu na Santiago nie mają sobie równych, ale o tym – w kolejnym artykule
Ścieżka prowadząca na zbocza Monte Graciosa
…a w miejsca pokazane na poprzednich fotkach dostać się można taką ścieżką.

Tarrafal bez fajerwerków

Tarrafal nie wita efektownymi wejściami. Robi coś lepszego – od pierwszych minut komunikuje, że nie trzeba się spieszyć, niczego udowadniać ani odhaczać. To przestrzeń, w której człowiek przestaje planować każdą godzinę, a zaczyna po prostu być. Miasteczko nie gra w „rajską północ” i nie wciska turystycznych atrakcji. Jest spokojne, zwyczajne, oszczędne w formie. W Tarrafal, w pełni świadomie wybraliśmy życie z lokalsami.

Uliczna sztuka i murale w Tarrafal
Tarrafal zachwyca sztuką uliczną. Murale są tu obecne na każdym kroku.
Mural opowiadający lokalną historię w Tarrafal
i opowiadają różne historie.
Mural niosący ważny komunikat w Tarrafal
Często są też ważnym komunikatem
Mural z przesłaniem na ulicach Tarrafal
…lub przesłaniem, które powinni poznać wszyscy.

Mieszkając tu, czuliśmy się współmieszkańcami, a nie turystami z resortu — zwykłymi sąsiadami, chodzącymi do tego samego sklepiku po bułki. Choć Tarrafal oferuje hotele i miejsca typowo turystyczne, my sami mocno rekomendujemy zamieszkanie wśród mieszkańców a nie w „strefie turysty” – bycie tymczasowym sąsiadem a nie turystą z hotelu to dodatkowa możliwość podpatrywania życia lokalnej społeczności. A to naprawdę mocno poszerza światopogląd na temat codziennej filozofii i mentalu wyspiarzy.

Grillowana ryba i cachupa - lokalne jedzenie w Tarrafal
W tym miejscu próbowaliśmy rybki z grilla (o właśnie tego powyżej) oraz – cachupy.
Lokalny posiłek w Tarrafal na Santiago
Smakowało zacnie 🙂 Tarrafal, Santiago. WZP

Północ Santiago — mniej miasta, więcej przestrzeni. Jak tu dotrzeć?

Tarrafal leży na północnym krańcu wyspy Santiago, około 70 km od Prai. Droga prowadzi przez suche, górzyste tereny, które stopniowo odcinają się od miejskiego kontekstu. Z każdym kilometrem w drodze na północ jest więcej powietrza, przestrzeni, zieleni i – zdecydowanie mniej bodźców. Choć można tam dojechać busikiem, polecamy jazdę samochodem. Daje ona możliwość zatrzymywania się, ile razy się chce, by przyjrzeć się mijanym miejscom.

Okolice plaży w Tarrafal
Tarrafal. Okolice plaży

Po zgrzebnej w zieleń Prai i jej surowym nadbrzeżu północ jawi się jak inny świat — zielony, syty w roślinność z zupełnie innym kolorem nadmorskich klifów. To fantastyczny kontrast i warto się mu przyglądać z bliska, kilometr po kilometrze. I choć podróż busikiem ubogaca o wiedzę z dziedziny integracji z wyspiarzami, o tyle samochód daje opcję robienia przystanków na żądanie. I warto się na tę opcję skusić, bo mocno układa wiedzę geograficzno-przyrodniczą o tym regionie.

Sprzedaż świeżych kokosów na plaży w Tarrafal
Dziewczyna sprzedająca świeży kokos na plaży.

By zrównoważyć koszty, busik można wybrać na drogę powrotną – to również ciekawe doznanie, choć już zupełnie innego charakteru. My sami wybraliśmy tę opcję. Z Tarrafal jechaliśmy więc do Praia maleńkim busikiem, z kierowcą melomanem uwielbiającym naprawdę głośne bity, śpiewając wraz z innymi podróżnymi co bardziej znane kawałki.

Odcienie Oceanu Atlantyckiego przy plaży w Tarrafal
Ocean Atlantycki oblewający Santiago, także tu – w Tarrafal przybiera różne odcienie. Każdy – zachwyca
Fale oceanu w Tarrafal, od spokojnych po dwumetrowe
Trafiliśmy na pełną gamę intensywności oceanu, były dni, gdy zaledwie się marszył i były i takie, gdy fale urastały do około 2-2,5 metra
Kultowy punkt fotograficzny w Tarrafal
Miejsce, gdzie ponoć każdy ma fotkę 😉 Zatem, by tradycji stało się zadość… 😉

Sekcje plaży — rytm codzienności

Linia brzegowa Tarrafal podzielona jest na kilka sekcji, każda z własnym rytmem.

Mamy tu więc: część rybacką, gdzie mieszkańcy obrabiają złowione ryby, suszą sieci i pracują przy oceanie; część turystyczną i kilka barów, gdzie można obserwować życie zatoki, sącząc zimny napój w rytmie reggae i szumu oceanu i część lokalną, z niewielką liczbą turystów, gdzie miasto naprawdę żyje po swojemu. Jednak naszym ulubionym miejscem była zatoczka, nad którą góruje Monte Graciosa. Stamtąd można spojrzeć na wszystkie sekcje i znaleźć ciszę z dala od ludzi — w dosłownym sensie.

Widok z punktu widokowego na zboczach Monte Graciosa nad Tarrafal
Tarrafal, widok z jednego z punktów widokowych na zboczach Monte Graciosa
Widok na zatokę Tarrafal z klifu
Widok na górę i zatokę z klifu górującego nad tą częścią plaży.
Ścieżka biegnąca nad plażą w Tarrafal
Tarrafal, widok ze ścieżki biegnącej nad plażą

Szlak i dzikie punkty ciszy — Monte Graciosa

Monte Graciosa wznosi się nad Tarrafal na około 600 m. Szlak nie jest wymagający, za to spektakularny. Idealny dla szukających spokoju i ciszy. Przygotowanie wymaga jedynie wolnego popołudnia, pełnych butów, koszuli na ramiona, małego plecaka z wodą, prowiantem i repelentem. Poza sezonem na szlaku zwykle nie ma nikogo. Towarzystwem bywają własne myśli i odgłosy natury.

Plaża rybacka w Tarrafal
Tarrafal. Plaża rybacka.
Trasa trekkingowa zboczem Monte Graciosa nad Tarrafal
Trasa zboczem Monte Graciosa
Cisza z dala od głównej ścieżki w Tarrafal
Tarrafal to idealne miejsce by odciąć się od bodźców. Wystarczy – zboczyć z głównej ścieżki, by znaleźć ciszę 🙂
Wielkie pajęczyny nad ścieżkami na zboczach Monte Graciosa
Strażnicy ścieżek. Eksplorując zbocza Monte Graciosa patrzy się nie tylko pod nogi – zdecydowanie dobrze jest też patrzyć przed siebie. Sieci tych pająków potrafią mieć rozpiętość kilku metrów i zawieszone są między drzewami. Często akurat na wysokości twarzy.

Tarrafal od środka

Miasto funkcjonuje spokojnie i przewidywalnie. Rybacy wracają z połowów, sklepy otwierają się bez pośpiechu, w barach pije się kawę i rozmawia. Nie ma poczucia presji czasu. Na ulicach dominuje portugalski i kreolski — ten drugi raczej tylko w codziennych rozmowach.

Kobiety przy pracy na plaży rybackiej w Tarrafal
Plaża rybacka, kobiety przy pracy
Vijai, lokalny przewodnik po okolicach Tarrafal
Spotkanie z Vijaiem – kolejne w ciągu kilku dni. Tarrafal to mała miejscowość, łatwo tu na siebie wpaść… Vijai to przewodnik po tutejszych górskich i morskich atrakcjach. Z racji podobnych zainteresowań mieliśmy mnóstwo tematów wspólnych.
Uliczka przy rynku w Tarrafal
Tarrafal. Jednak z ulic wokół Rynku
Centralny plac z muralami w Tarrafal
Tarrafal. Okolice punktu centralnego miasteczka. To coś w rodzaju rynku ze skwerem, ławkami i małą sceną, na której odbywają się koncerty. W drugim planie – zachwycające murale.

Wieczory nie takie ciche

Po zachodzie słońca Tarrafal cichnie. Ale tylko pozornie. Co prawda nie ma tu życia nocnego w europejskim rozumieniu — brak dyskotek i klubów tętniących głośnymi bitami do białego rana. Zdecydowanie jednak miasto nie zasypia na głucho tuż po 22. Tętni wieczornym życiem w lokalnych barach i w dyskotekach organizowanych po sezonie raczej dla lokalsów. I choć my, po raczej cichej Prai, byliśmy cokolwiek zdziwieni taką eksplozją nocnych tonów, dla mieszkańców to naturalna część codziennego życia. Właśnie w tym kryje się charakter Tarrafal: cisza i wolny rytm dnia przerywane od czasu do czasu impulsem lokalnej energii i muzyki.

Kościół katolicki i lokalny pojazd três rodas w Tarrafal
Katolicki kościół, a pierwszym planie: três rodas – trzy kółka, popularny pojazd, typu mini dostawczak, często przewożący nie tylko towary ale i ludzi
Codzienna praca mieszkańców Tarrafal
Tarrafal. Nie wszyscy mieli dziś wolne 😉
Zejście na plażę w Tarrafal - rybacka i turystyczna część
Tarrafal. Zejście na plażę. Po lewej – plaża rybacka, po prawej – turystyczna.

Po co o tym pisać? By pokazać Tarrafal naprawdę – to nie jest cicha pocztówka, nie jest to też głośny kurort żyjący cały tydzień w kakofonii dźwięków. To miejsce pełne młodych ludzi i muzyki. Naprawdę różnej. Przykład? Proszę bardzo, głośne kawałki w stylu techno mieszają się z próbami chóru w znajdującym się w centrum kościele i – nikogo to nie dziwi. Wystarczy wejść do katolickiego kościoła, by posłuchać organów i anielskiego pienia, ale – wystarczy z niego wyjść, by trafić w strefę disco. Szalona mieszanka, ale – tu działa i wszyscy ją akceptują.

Kolejny mural na uliczkach Tarrafal
Kolejny wspaniały mural, jaki podziwiać można snując się uliczkami miasta.

Co dodatkowo uderza? Czystość i porządek panujące w miasteczku. Tarrafal to wyjątkowo urokliwe miejsce, w którym spędza się czas z prawdziwą przyjemnością. Można tu posiedzieć w małej knajpce sącząc zimny napój. Można – przysiąść w cieniu na ławce na skwerze, w centrum i obserwować toczące się wszędzie życie. Można też spędzić czas nad oceanem lub wybrać się na hiking na zbocza Monte Graciosa.

"No stress" - lokalne hasło słyszane w Tarrafal
No stress to hasło które często się tu słyszy. Warte przyswojenia i zastosowania 😉

No stress — w praktyce

W Tarrafal „no stress” to sposób reagowania na codzienność. Kolejka? Poczeka się i jeszcze porozmawia z innymi. Kupujesz bilet na busik, bo liczysz, że odjedzie o 10, tak jak powiedział kierowca – a w efekcie odjeżdża dopiero wtedy, gdy sprzeda on komplet biletów, co w praktyce oznacza 3 godziny później? O.K. po prostu musisz te widełki wkalkulować w swoje plany i nie kupować biletu na samolot w odniesieniu do europejskiego stylu myślenia. Przewróciła się minikoparka? No trudno, skrzyknie się panów z całej budowy, podniesie, pożartuje i ruszy dalej. Życie.

Późne popołudnie w Tarrafal
Tarrafal, późne popołudnie

Tu się nikt nie szokuje tym, że czasami coś nie wyjdzie. Tu się po prostu żyje wolniej. I – nie robi niczego na zakładkę i na wczoraj. No stres, no rush, no problem! I to jest właśnie wyzwanie dla nas, ludzi z miejsca, w którym stres i pośpiech to chleb powszedni.

Jeden z nielicznych beach barów w Tarrafal
Plaża, i jeden z niewielu tu beach barów.
Spektakularny zachód słońca w Tarrafal
Tarrafal. Zachód słońca – prawie że hollywoodzki 😉

Dla kogo jest Tarrafal?

Tarrafal nie jest miejscem dla osób szukających atrakcji, wydarzeń i intensywnych bodźców. Zwłaszcza po sezonie zachwyca spokojnym rytmem bez tłumów. To miejsce dla tych, którzy lubią ciszę, obserwowanie oceanu i codziennego życia, a nie konsumowanie atrakcji.

Pusta plaża w Tarrafal poza sezonem
Tarrafal odwiedziliśmy między sezonami. Dzięki temu, często plażę mieliśmy tylko dla siebie lub dzieliliśmy ją zaledwie z kolkoma osobami.
Monte Graciosa górująca nad Tarrafal
i jeszcze jednen widok na górującą nad wyspą Monte Graciosa
Bujna zieleń w Tarrafal po porze deszczowej
Tarrafal to nie tylko unikatowy wyspiarski vibe, ciepły ocean i zaskakująco bujna zieleń. Taki kolor to efekt zakończonej niedawno pory deszczowej.

Dla nas Tarrafal był naturalnym przedłużeniem spokojnej Prai — jeszcze bardziej uproszczonym, jeszcze mniej miejskim. Bez znamion nadmorskiego kurortu i pośpiechu, a dzięki możliwości hikingu dodatkowo utwierdzał w przekonaniu, że są na świecie miejsca, w których naprawdę można jeszcze spotkać się z autentyczną, naturalną ciszą – pozbawioną turystycznej, często mocno infantylnej komercji.

Tarrafal na wyspie Santiago, Wyspy Zielonego Przylądka
Tarrafal. Santiago. Cabo Verde (Wyspy Zielonego Przylądka)

Wszystkie zdjęcia, które znajdują się w blogu Ratunku, żyję są naszą własnością. Nie wyrażamy zgody na ich wykorzystywanie i/lub przetwarzanie. Zawsze możesz jednak udostępnić nasze artykuły, w których się one znajdują z zastrzeżeniem – że w takiej sytuacji podasz jej autora i źródło pochodzenia.

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *