Dodanduwa – cicha plaża poza utartym szlakiem Sri Lanki

Dodanduwa to niewielka miejscowość położona na południowo-zachodnim wybrzeżu Sri Lanki, pomiędzy Hikkaduwą a Galle. Teoretycznie blisko popularnych punktów turystycznych, praktycznie – zupełnie poza głównym nurtem ruchu.

Droga na klif w Dodanduwa prowadzi przez mały port rybacki
Dodanduwa. Droga na klif wiedzie przez mały port rybacki

Próżno szukać tu wielkich hoteli ani resortowych kompleksów. Jest lokalna zabudowa, mały port rybacki z wspaniałymi kolorowymi łodziami przypominającymi katamarany, są wąskie uliczki kierujące na nadbrzeże i codzienne życie, które toczy się swoim rytmem – bez pośpiechu i bez scenografii pod turystów.

Dodanduwa Beach - cicha plaża 15 minut tuk-tukiem od Hikkaduwa
Dodanduwa Beach – plaża oddalona od Hikkaduwa Beach o jakieś 15 minut jazdy tuk tukiem

Rozpytywaliśmy kierowców tuk tuków o fajne miejsca w tej części Sri Lanki. Pytanie dziwiło, może dlatego odpowiadali chętnie dzieląc się hojnie informacjami. Nasze kryteria były proste: szukamy miejsca:

– bez głośnych turystów uważających że mają prawo własności do wciąż wspólnej przestrzeni, tylko dlatego, że zdarzyło się im wykupić w pełni zorganizowaną wycieczkę z dostępem do leżaczka i kawałka plaży,

– bez plażowych barów, tłoku, głośnych bitów i podchmielonych królów życia mylących plażę publiczną z własnym ogródkiem

– cichą, lokalną, wciąż zorientowaną na naturę.

Padało kilka nazw – w tym właśnie Dodanduwa. Wiedzieliśmy już, że to plaża zupełnie inna niż Hikkaduwa, Mirrisa czy Unawatuna. Inna – znaczy, cicha, zwyczajna, wciąż naturalna, bez nachalnej ingerencji człowieka. To intrygowało.

Pusta plaża Dodanduwa bez śladów stóp na piasku
Dodanduwa. Niedziela. Wspaniała pogoda. Na piasku żadnych śladów stóp.

Zachęceni plażą Narigama, gdzie i owszem infrastruktura plażowa istnieje ale tuż obok nie, równolegle także plażowa kindersztuba, przy stosunkowo znikomej ilości plażowiczów (co być może podyktowane było brakiem piku turystycznego), postanowiliśmy wybrać się na Dodanduwa Beach i sąsiednią Dodanduwa Cliff.

Dodanduwa Cliff - zieleń, błękit i cisza bez turystów
Dodanduwa Cliff. Zieleń. Błękit. Spokój. Huk fal. I cisza – żadnych turystów.

Do nadbrzeża, z naszej miejscówki dotarliśmy tuk tukiem. Rybacka, spokojna wioska znajduje się niespełna 4 km od wynajmowanego przez nas domku i około 2-3 km od głośnych i tłocznych plaż… Od centrum Dodanduwy do plaż specjalnie daleko nie było, zwłaszcza, że i droga okazała się dość malownicza. Klucząc wąskimi uliczkami między domami i ogródkami z suszącym się na płotach praniem, weszliśmy na teren małego lokalnego portu z kolorowymi łodziami rybackimi (trochę przypominającymi katamarany).

Dodanduwa Beach – trzy oblicza jednej plaży

Rybacy wypływający na połów w Dodanduwa
Dodanduwa. Rybacy wypływający na połów.

Dodanduwa Beach nie odsłania się od razu. Raczej prowadzi Cię kawałek po kawałku, zmieniając klimat co kilkadziesiąt metrów. Idziesz i masz wrażenie, że co chwilę trafiasz na inną plażę — choć wciąż jesteś w tym samym miejscu.

Dodanduwa - port rybacki z jednej strony, plaża z drugiej
Dodanduwa. Z jednej strony mały port rybacki, z drugiej plaża

1. Mała, spokojna zatoka

Na początek trafiasz do niewielkiej, kameralnej zatoki z długą, płytką wodą. Takiej, która zaprasza do powolnego brodzenia przy brzegu, moczenia stóp i gapienia się w fale bez planu na cokolwiek więcej. Zwykle jest tu kilka osób: lokalni chłopcy próbujący swoich sił na deskach i pojedynczy podróżnicy, którzy najwyraźniej też szukali ciszy, a nie atrakcji.

Mała zatoczka do pływania na desce niedaleko portu w Dodanduwa
Mała zatoczka tuż przy porcie

Zatoczka do pływania na desce w Dodanduwa
Dodanduwa. Niedaleko portu znajduje się mała zatoczka. Można w niej popływać na desce.

2. Złota przestrzeń pod palmami

Kilka kroków dalej robi się szerzej. Otwiera się długi pas złotego piasku, a naturalna formacja skalna wcinająca się w ocean daje cień i najlepszy punkt widokowy w okolicy. Stąd widać łodzie wypływające na jednodniowe połowy i linię horyzontu, gdzie ocean spokojnie styka się z niebem. To ten fragment, w którym człowiek automatycznie zwalnia krok — bo wszystko dookoła wygląda zbyt dobrze, żeby przejść obojętnie.

W drodze z Dodanduwa Beach na Dodanduwa Cliff
Dodanduwa Beach. W drodze na Dodanduwa Cliff

Skromny, nienachalny punkt handlowy na plaży Dodanduwa
Nienachalny punkt komercyjny. Drugi, jaki widzieliśmy tego dnia na całej długości plaży.

3. Dodanduwa Cliff

Na końcu plaży krajobraz zmienia się jeszcze raz. Pojawia się Dodanduwa Cliff — porośnięta zielenią formacja skalna, wciśnięta prosto w ocean. Tu robi się najciszej. Słychać tylko fale rozbijające się o skały, wiatr i własne myśli. Krajobraz trochę jak z Seszeli, tylko bez tłumu, bez biletów i bez plastikowej oprawy „atrakcji turystycznej”. Można tu siedzieć godzinami — w cieniu, na słońcu, bez planu i bez potrzeby robienia czegokolwiek. Stamtąd jeszcze parę minut między domostwami i znaleźliśmy się na Dodanduwa Beach.

Dodanduwa Beach - estetyka plaż seszelskich bez tłumów
Dodanduwa Beach. Estetyka plaż seszelskich, ale – bez hałasu i zgiełku.

Dodanduwa Beach i Cliff w styczniu - pusto, w przeciwieństwie do Hikkaduwa
Mieliśmy wielki przywilej mieć to miejsce na wyłączność. Tak wyglądała Dodanduwa Beach i Cliff w styczniu. W tym samym czasie na Hikkaduwa Beach trudno było o wolną leżankę.

Dodanduwa to przede wszystkim przyroda

Najfajniejsze jest to, że to miejsce nie próbuje niczego udawać. Tu natura jest sobą. I nikt tego jeszcze nie zepsuł tworząc infrastrukturę pod masowego turystę.

Dodanduwa Cliff
Dodanduwa Cliff

W płytkich partiach wody można obserwować maleńkie rybki. Po skałach i piasku maszerują całe kolonie krabów. Nad głową krążą ptaki, a zieleń jest intensywna, żywa, gęsta.

Widok na Dodanduwa Beach
Dodanduwa Beach, wysoki brzeg i duże fale

Co nas bardzo mocno zdziwiło i uszczęśliwiło to, że z małymi wyjątkami ta część wybrzeża jest bardzo czysta. I choć centrum Hikkaduwy generuje hałas, nie jest on tak dotkliwy, jak ten, z którym zetknęliśmy się w okolicach Galle i Mirrisy. Dodatkowy plus, że jak widać – jest gdzie uciec gdy rytm miasta zmęczy… Tuż obok Hikkaduwa Beach i Turtle Beach znajduje się Narigama Beach, za nią Dodanduwa i Ahangama – również cicha i senna. Dla nas – taka alternatywa to poezja.

Dodanduwa Beach - widok na plażę
Dodanduwa Beach

Odpoczynek w cieniu z widokiem na Dodanduwa Beach
Dodanduwa Beach – tu można odpocząć w cieniu sycąc oczy wspaniałą przyrodą.

Dodanduwa – brak infrastruktury jako największa zaleta

Na całej długości Dodanduwa Beach znajdziesz właściwie jeden niewielki bar, gdzie można kupić coś do picia. I to wszystko.

Nie ma:

głośnej muzyki, rzędów leżaków (kilka statycznych, niedaleko baru), naganiaczy, parasoli z logo piwa, tłumów walczących o kawałek cienia.

Jest za to przestrzeń. I cisza.

Widok na Dodanduwa Cliff
Widok na Dodanduwa Cliff

To także plaża, na której rzadko spotyka się ludzi, którzy traktują wspólną przestrzeń jak prywatny salon z głośnikiem bluetooth. Jeśli ktoś potrzebuje hałasu, Dodanduwa go znudzi do cna.

Nasze ślady jako jedyne na piasku w drodze na klif Dodanduwa
Dodanduwa, w drodze na klif. Nasze ślady były jedynymi, jakie pojawiły się na piasku tego popołudnia

Podróżowanie zamiast masowej turystyki

Dodanduwa nie jest miejscem „instagramowym” w klasycznym sensie. Nie ma huśtawek nad klifem, neonowych napisów ani kawiarni stylizowanych na te budujące komercyjną legendę Bali.

I całe szczęście.

Widok z klifu w Dodanduwa
Dodanduwa. Widok z klifu.

To przestrzeń dla tych, którzy wolą spacer niż selfie, a także być a nie zaliczać i obserwować a nie tylko konsumować. Po dniu spędzonym na tak intensywnym kontakcie z naturą w głowie panuje spokój, a w ciele równowaga i rozluźnienie.

Zielone nadbrzeże i złoty piasek plaży Dodanduwa
Zielone nadbrzeże, złoty piasek, cisza i brak tłumów. Plaża idealna.

Zachód słońca nad pustą plażą Dodanduwa
Dodanduwa Beach o zachodzie słońca. Takie widoki przyciągają tłumy – tu – było pusto.

Dla kogo jest Dodanduwa?

Jeśli lubisz bary na plaży, muzykę do zachodu słońca i towarzystwo tłumu – Dodanduwa będzie dla Ciebie nudna.

Ale jeśli szum wiatru w palmach działa na Ciebie kojąco, marzy Ci się fragment „bezludnej wyspy” i chcesz naprawdę odpocząć głowę…to Dodanduwa może być dokładnie tym, czego szukasz.

Dodanduwa Beach - byliśmy jedynymi odwiedzającymi
Dodanduwa Beach. Byliśmy tu jedynymi odwiedzającymi.

Sri Lanka ma wiele znanych punktów na mapie. Dodanduwa nie należy do nich. I właśnie dlatego jest tak cenna.

Dodanduwa - mały port po lewej, plaża bez infrastruktury hotelowej po prawej
Dodanduwa. Po lewej maleńki port, z którego rybacy wypływają na połów. Po prawej plaża z kilkoma leżaczkami. Infrastruktury hotelowej – brak.

Dlaczego mówić o tym miejscu?

Bo takie miejsca działają jak reset. Na głowę, ciało i sposób myślenia o podróżach.

Dodanduwa nie oferuje atrakcji. Oferuje ciszę, przestrzeń i oddech — czasem dokładnie to, czego najbardziej potrzebujemy, nawet jeśli jeszcze o tym nie wiemy.

Przyroda na wyciągnięcie ręki na plaży Dodanduwa
Dodanduwa Beach. Przyroda na wyciągnięcie ręki.

Dziś takich miejsc ubywa. Nie, nie tylko na Sri Lance, lecz wszędzie. I nie dlatego, że znikają z mapy, ale dlatego, że coraz częściej są przerabiane na produkt: z cennikiem, playlistą i gotowym scenariuszem przeżywania zachodu słońca.

Dodanduwa Cliff o zachodzie słońca
Dodanduwa Cliff o zachodzie słońca

Dodanduwa jeszcze się temu opiera. Wciąż jest miejscem dla ludzi, nie dla algorytmów. Dla tych, którzy chcą naprawdę być — a nie tylko bywać. I może właśnie dlatego warto o niej mówić: nie po to, żeby ściągać tu tłumy, ale żeby przypominać, że podróżowanie może być inne. Uważne. Skromne. Prawdziwe. I że wciąż da się znaleźć fragment świata, który niczego od nas nie chce — poza obecnością.

Dodanduwa - cicha plaża, którą warto odkryć uważnie
Cicha plaża, która nie zdradza od razu wszystkich swoich zakątków.

Newsletter

Zostaw swój e-mail, aby otrzymywać informacje o nowych wpisach na blogu!

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *