Skuterem po wybrzeżu Wietnamu. Co warto wiedzieć?


Zamknij oczy i wyobraź sobie, że znów masz 20 lat i możesz wszystko…

Stop! Stop! Nie idźmy tą drogą!

Po co sobie wyobrażać, skoro można któreś z tych marzeń po prostu zrealizować?

Mężczyzna siedzący na skuterze z zielonym kaskiem w dłoni, w tle zatoka z łódkami rybackimi
Marzenie nr 1 – nie marzyć platonicznie – marzyć skutecznie

Zasada nr 1 – skutery są dla ludzi

Tak tak, w „naszym wieku” też 🙂 Testowaliśmy tę filozofię, gdy tylko była taka możliwość. Na dwóch kołach eksplorowaliśmy więc tajską wyspę Koh Kood, przemierzaliśmy nieoczywiste drogi Kambodży i te bardziej intensywne – na wietnamskim wybrzeżu. Skuterem po Wietnamie ruszyliśmy z Mui Ne — i to właśnie tam radzimy zacząć.

Kobieta na czerwonym skuterze w zielonym kasku, jadąca wzdłuż skalistego wybrzeża
Na skuterze szybciej, wydajniej, bez utraty mocy. Przy 30-stopniowym upale, to naprawdę ma znaczenie

Co warto wiedzieć, wsiadając na skuter w Wietnamie?

– będzie trochę inaczej niż w innych krajach. Inaczej, znaczy – bardziej intensywnie. Dlatego nie wskakuj na głęboką wodę, nie zaczynaj skuterowej przygody od Hanoi czy Sajgonu. Wybierz… Mui Ne. Oczywiście, też będą na Ciebie trąbić, ale rzadziej 🙂

Motocyklista w zielonym kasku jadący ulicą miasta, w tle sklep i budynki
Skuter to w Wietnamie podstawowy i główny środek transportu.

– W Mui Ne skuter wypożyczysz w wielu miejscach. Wypożyczalni szukaj przy hotelach i guesthousach. W wielu punktach można wypożyczyć skuter posiadając tylko polskie prawo jazdy, jednak aby legalnie poruszać się po wietnamskich drogach trzeba pamiętać nie tylko o kaskach, ale i o międzynarodowym prawie jazdy — a i ono, jak ostrzega MSZ, bywa przy skuterach niewystarczające.

Cena? Wypożyczenie skutera na dobę to koszt około 25 PLN

Kask! Bez niego nie ruszaj w drogę. Otrzymasz go w komplecie ze skuterem.

Para w zielonych kaskach robiąca sobie selfie
OK może i nie są twarzowe, ale zdecydowanie nie należy z nich rezygnować

Zanim ruszysz w drogę – sprawdź stan techniczny pojazdu.

Obserwuj innych użytkowników dróg – rzadko jeżdżą w szortach, nigdy w bikini. Jeśli wiesz, że będziesz wracać wieczorem i droga będzie wiodła przy morzu – weź długie spodnie i koszulę / bluzę. Wieczorny wiatr potrafi zaskoczyć stanowczością. Szkoda, byś zsiadając z maszyny, czuł/czuła się, jak po dwóch godzinach spędzonych w listopadzie, na przystanku w Kielcach.

Mężczyzna w zielonym kasku na czerwonym skuterze, w tle różowy jeep i budynki
Wietnam to kolory. Widać to również na drogach.

Parkingi. Są, choć nie wszędzie. Wielu kierowców parkuje w każdym dostępnym miejscu. Decydując się na parking to nawet jeśli będzie płatny, opłaty są bardzo niskie 5000 do 10000 VND, czyli około 0,60 do 1,20 PLN

Kobieta w zielonym kasku opierająca się o czerwony skuter przy murku
Tu: chwilowy parking przy ATM (bankomacie). W Wietnamie skutery parkowane są dosłownie w każdym wolnym miejscu, bez względu na to czy mówimy o chodniku, czy wejściu do hotelu

Gdzie tankować?

W Mui Ne i okolicach Phan Thiet tankuje się na stacjach paliw. W czynności tej pomaga przemiły pan lub pani z obsługi. Płacić należy raczej gotówką, choć to zależy od wielkości stacji.

Może dziwne ale to nie jest takie oczywiste

To duża odmiana po Koh Kood (wyspa należąca do Tajlandii) czy Kambodży, które odwiedziliśmy wcześniej; paliwo w mniejszych miejscowościach kupowało się również w przydrożnych kioskach i na straganach. Stało najczęściej wlane do butelek po napojach typu Coca Cola – na półce niedaleko prawdziwych napojów.

Osoba w czapce z daszkiem tankująca skuter na stacji paliw
Operacja: tankowanie

Czy warto? Skuterem po Wietnamie — nasza opinia

Absolutnie i bez dwóch zdań. Skuterem szybciej, fajniej i… młodziej 🙂 Można dojechać nim do wioski rybackiej, albo dotrzeć do podnóża góry Ta Cu, gdzie śpi 49-metrowy Budda. Można też wyskoczyć na spontaniczną randkę na plaży. Tak, tak, jeśli jesteś, drogi Czytelniku, „w tym wieku” – to też możesz. To mega frajda – polecamy.

Rozległy skalisty teren nadmorski, w oddali osoba jadąca skuterem
Nie róbcie tego w domu 😉

I naprawdę nie trzeba gnać tyle, na ile pozwala silnik, by poczuć się inaczej niż na co dzień. Wystarczy trzymać się prędkości oscylującej między 30-40 km/h, by poczuć ten legendarny wiatr we włosach.

Para siedząca na skałach obok zaparkowanego skutera, w tle morze i wyspa
Jedno z niewielu zdjęć z motorem – bez kasków 😉

Już sama zmiana rutyny i małe szaleństwo, jakim jest prowadzenie skutera zamiast siedzenia na tylnym siedzeniu taksówki, to przyjemność, którą warto sobie zafundować. W Mui Ne to atrakcja obowiązkowa! Skuterem po Wietnamie warto przejechać się choć raz.

Czerwono-czarny skuter zaparkowany na skałach nad morzem, w oddali wyspa
No to jak…? Gotowi na wyzwanie? Czerwona strzała czeka 😉

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *