Kategoria: AZJA

Rabbit Island w Kambodży – bez kurortów. Tylko cisza
Koh Tunsai – zielona wyspa bez wygód i kurortów. Czy to jeszcze raj? Lubimy wyspy, zwłaszcza te egzotyczne i dalekie. A już najlepiej, by były należycie dzikie i doskonale zurbanizowane i to – za jednym zamachem. Cóż… Jeśli takiej szukacie, to w tym artykule tego nie znajdziecie. Dziś poświęcimy słów…

Tak rośnie smoczy owoc. Czy pitaja to roślina bardziej magiczna czy bardziej zdrowa?
Z czym kojarzy się Wietnam? Z wieloma rzeczami – także z tymi, o których nie przeczytamy w katalogach biur podróży ani w poradnikach o pakowaniu walizki. A warto wiedzieć, co zabrać i jak się przygotować, bo im lepszy ten – nazwijmy to – ekwipunek, tym pełniej można doświadczyć tego niezwykłego…

Mangrowe lasy Kambodży – dzika natura, która chroni planetę
Dawno temu w mangrowym lesie… Jeśli są miejsca piękne pięknem nieoczywistym, po prawdzie dyskusyjnym, to zdecydowanie do miejsc takich należą obszary mangrowych lasów. Lasy mangrowe, mangrowce inaczej zwane lasami namorzynowymi, to w wielkim uproszczeniu: wiele drzew rosnących w wodzie. Często mocno mętnej. Wręcz…

Phan Thiet – 8 powodów, dla których warto tu przyjechać
Zdecydowanie potrzebowaliśmy chwili na uspokojenie myśli od bodźców i dźwięków, jakich doświadczyliśmy w Sajgonie, ilości: aż za dużo. Wybór padł na Phan Thiet, a ściślej mówiąc – na Mui Ne, jego nadmorską dzielnicę. Czytaliśmy, że tu zdecydowanie jest ciszej i spokojniej. Sprawdzenie tego faktu brzmiało więc jak dobry…

Sajgon to chaos? Sprawdźmy! Zapraszamy na wycieczkę.
Są miasta, które uważa się za swoje miejsca na ziemi już od pierwszego momentu. W przypadku Sajgonu my sami musieliśmy zerknąć drugi – a dla pewności i trzeci – raz. Sajgon, a właściwie od 1975 roku Ho Chi Minh City (na cześć komunistycznego przywódcy Ho Chi Minha, który doprowadził do zjednoczenia…

Transparent canoe – hit Instagrama na końcu świata
Perhentiany to miejsce zadziwiające. Dalekie i mało znane. Ledwo muśnięte cywilizacyjnymi poprawkami, mającymi spowodować, byśmy, my, turyści, czuli się tu jak w domu. To swoisty paradoks. Wszak wyjeżdżamy na koniec świata, by czuć się inaczej niż: „jak w domu”. Perhentianom poświęciliśmy już…





